Kładka nad Motławą

Zaniepokojeni doniesieniami w mediach oraz zdopingowani przez członków naszego Stowarzyszenia zwróciliśmy się do Prezydenta Adamowicza z listem wyrażającym nasze zaniepokojenie budową "przeszkody dla masztów" nad Motławą i jednocześnie podpowiedzieliśmy naszym zdaniem optymalne rozwiązanie problemu. Treść wystąpienia poniżej:

Gdańsk, dn.12 maja 2007 r.

Pan Paweł Adamowicz Prezydent Miasta Gdańska

Szanowny Panie Prezydencie!

Stowarzyszenie Armatorów Jachtowych zgodnie z informacją jaką przesłaliśmy na pańskie ręce w marcu jest zainteresowane współpracą deklarując z naszej strony szeroką pomoc w zakresie konsultacji lub interpretacji dotyczących całokształtu jachtingu. Stowarzyszenie nasze popularnie zwane SAJ nie jest jachtklubem, nie zajmuje się sprawami sportu żeglarskiego ale skupia i jest reprezentantem środowiska armatorskiego. Naszymi członkami są osoby fizyczne tworzące środowisko armatorów jachtów żaglowych i motorowych, morskich jak i śródlądowych. Jesteśmy organizacją o charakterze ogólnopolskim z siedzibą w Gdańsku. Jednocześnie wykonując podstawowe cele statutowe jako stowarzyszenie zabieramy głos w dyskusji oraz oceniamy rozwiązania dotyczące naszych członków – armatorów jachtowych. Dlatego też mając na względzie obawy zgłaszane przez naszych członków jak również biorąc pod uwagę konieczność rozwoju wschodniego brzegu Motławy zwracamy się do Pana o rozpatrzenie i przychylenie się do naszych przedstawionych poniżej uwag w sprawie budowy kładki na wyspę Ołowianka. Motława praktycznie straciła znaczenie dla przemysłowego wykorzystania w gospodarce morskiej. Wykorzystywana jest obecnie jako akwen turystyczny przez jednostki rekreacyjne oraz profesjonalne wożące turystów. Jednocześnie stanowi turystyczną wizytówkę morskości Gdańska i wyraźnie podkreśla koloryt gdańskiej starówki. Tych funkcji miasto nie powinno likwidować! Niestety informacje o przecięciu Motławy kładką bardzo nas niepokoją. Jesteśmy zaniepokojeni tym, że planowana kładka stanie się zaporą skutecznie zamykającą ten akwen. Nie przekonują nas dotychczasowe zapewnienia o otwieranej konstrukcji kładki. Praktyka pokazuje (np. Gdańska Głowa), że sforsowanie jachtem żaglowym takich przeszkód nie zawsze jest możliwe lub skutecznie zniechęcające do podróży. Z obserwacji wiemy, że systemy otwarć „samoobsługowych” są stosowane jedynie dla małych jednostek (np. port Husum) a więc nie będzie ich można zastosować bez szkody dla Żeglugi Gdańskiej. Nie wierzymy również w pozostawienie otwartej kładki i tylko okresowe jej zamykanie, ponieważ w interesie właścicieli hoteli oraz deweloperów zabudowujących wschodni brzeg będzie utrzymanie stałego przejścia.

Ze względu na powyższe obawy proponujemy zastosowanie koncepcji przejścia pod wodą. Być może jest to zbyt śmiała propozycja ale stworzenie podwodnego tunelu o częściowo przeszklonej konstrukcji byłoby przedsięwzięciem godnym organizatora Euro 2012. Taki tunel, częściowo ułożony w dnie aby zachować głębokość nad nim ok. 4m, w drodze do filharmonii oraz do muzeum morskiego byłby zapewne jedynym takim rozwiązaniem w Polsce a stworzenie wokół niego podwodnej ekspozycji we współpracy z Centralnym Muzeum Morskim stałoby się niezwykłą atrakcją. Możliwość oglądania eksponatów znajdujących się w wodzie, ryb i przepływających nad tunelem statków byłaby sama w sobie magnesem przyciągającym turystów w ten rejon miasta. Oczywiście jest to tylko koncepcja wymagająca rozpoznania wielu zagadnień m.in. konieczności zapewnienia bezpieczeństwa (np. sztuczne wypłycenie przed tunelem i ograniczenie prędkości statków) oraz finansowania projektu (np. poprzez włączenie deweloperów, ministra kultury czy pozyskania funduszy europejskich).

Gorąco jednak namawiamy do rozważenia innego rozwiązania niż kładka, które pozwoli nadal cieszyć oczy turystów widokiem jachtów i statków na Motławie. Nie róbmy z Gdańska miasta – odmieńca, które w swoim historycznym centrum nie będzie posiadało żeglarskiego portu tak jak posiadają praktycznie wszystkie miasta bałtyckie. Przesyłamy pozdrowienia w oczekiwaniu na odpowiedź W imieniu Rady Armatorskiej SAJ

(-) Krzysztof Klocek

Wiceprezes

Poprzedni miesiącmaj 2007Następny miesiąc
PnWtŚrCzPtSoN
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031

Stowarzyszenie Armatorów Jachtowych © 2007-2017